Panowie, Liderzy…

Umówmy się, w świecie biznesu nauczono nas, że miękkie tematy to domena kobiet, a mężczyźni mają po prostu dowozić wynik. Nic bardziej mylnego. Prawdziwa siła lidera nie płynie z grubości jego pancerza, ale z odwagi, by go na chwilę zdjąć i sprawdzić, co jest pod spodem.

Dlatego w ten piątek mam dla Was wyzwanie. Coś, co nazywam Ewolucją Lidera, albo od Zbroi do Wpływu.

To nie jest klasyczna mapa myśli czy nudny test kompetencji. To proces, który pozwala zamienić operacyjny chaos w Twój własny scenariusz autentyczności.

Zapraszam na krótką zabawę, tylko dla Twoich oczu. Usiądź wygodnie w ulubionym miejscu na 5 minut z kawą, herbatą, czy tym co najbardziej lubisz i spróbuj bez zastanowienia dokończyć to jedno zdanie:

Moja liderska zbroja najczęściej zaczyna mnie uwierać w momentach, kiedy próbuję…

Czujesz to?

Ten moment, w którym garda staje się ciężarem, a nie ochroną?

W pełnej wersji ćwiczenia, którą wykonuję z moimi klientami w procesach coachingowych, przechodzimy przez 5 takich punktów zapalnych.

I to nie po to, żeby się rozczulać, ale żeby stworzyć Strumień Świadomości, który na końcu zamyka się w jednym, potężnym haśle reklamowym Twojego przywództwa.

Bo lider, który wie, kim jest bez swojej zbroi, staje się nie do zatrzymania.

W moich procesach mentoringowych to ćwiczenie otwiera oczy m.in.:

  • Dyrektorom sprzedaży, którzy mają dość zarządzania przez lęk.
  • Prezesom IT, którzy utknęli w pułapce bycia najmądrzejszym w pokoju.
  • Właścicielom firm, którzy na szczycie poczuli nagłą samotność.

Gotowy na kolejny poziom?

Nie dlatego, że musisz coś naprawić.

Tylko dlatego, że jesteś wystarczająco gotowy, by wziąć odpowiedzialność za swój autentyczny wpływ.

Co wpisałeś na końcu testowego zdania?

Jeśli masz odwagę, podziel się w komentarzu lub zostaw “lajka”, jeśli wolisz zostawić to dla siebie, ale czujesz, że to ćwiczenie coś Ci uświadomiło, albo że jest trafione w punkt.



Postaw mi kawę na buycoffee.to