Nieznana cena szczytu
Wspinaczka na szczyt korporacyjnej hierarchii ma swoją ukrytą cenę. Z zewnątrz widać prestiż, władzę i wysoką pensję. Od wewnątrz, widać samotność.
Lider, zwłaszcza na wyższym szczeblu, staje się jedynym buforem między sprzecznymi siłami:
- Oczekiwaniami z góry, to bezkompromisowe cele strategiczne, terminy i wymóg rentowności.
- Oczekiwaniami od zespołu, to wymóg empatii, wsparcia, stabilności i zrozumienia ludzkiej perspektywy.
- Oczekiwania od siebie, że udowodnię wszystkim swoją wartość, bycia niezastąpionym i widocznym.
W efekcie Lider jest jedyną osobą, która musi podjąć decyzje, które niemal zawsze są niekomfortowe i nie ma się do kogo zwrócić, by wyrzucić z siebie to, co leży na wątrobie. Komu może powiedzieć: „Boje się, że ten projekt nas pogrąży?”, bo kto wysłucha obaw o wypalenie, bez ryzyka utraty autorytetu?
Z tego błędnego koła rodzi się samotność Lidera – stan emocjonalnego i decyzyjnego osamotnienia.
Ucieczka od siebie, pułapką twardej logiki
Gdy emocje się kumulują, naturalnym mechanizmem obronnym Lidera jest odcięcie się od nich. Dominować zaczyna czysty rozsądek, kalkulacja, twarda logika i analiza danych.
Problem polega na tym, że najlepsze decyzje strategiczne czyli te, które wymagają innowacji i przewidywania, rodzą się na styku rozsądku i intuicji. Odcięcie się od emocji nie eliminuje problemu, tylko spycha go na poziom podświadomości, gdzie staje się niewidzialną blokadą (pisałam o tym wcześniej w artykule o procesie grupowym).
Lider, który ignoruje wewnętrzny dyskomfort, prędzej czy później podejmuje decyzje, które są logicznie poprawne, ale intuicyjnie fałszywe.
Case study: Logika kontra przeczucie
Dyrektor Działu Rozwoju (Włodek), musiał wybrać partnera technologicznego. Logika (raport finansowy) wskazywała Firmę A, która była tańsza i szybsza. Emocje (silny, niewytłumaczalny opór) wskazywały Firmę B, która z kolei była droższą, ale miała zdecydowanie lepszą reputację. Włodek, działając zgodnie z presją zarządu, wybrał A, tłumiąc wewnętrzny głos: “To jest zbyt piękne, by było prawdziwe”. Rezultat? Partner A zawalił kluczowy termin, co kosztowało firmę sześć miesięcy opóźnienia.
Kto miał rację? Nie logika, lecz stłumiony liderski szósty zmysł.
Coach: Partner, który nie daje rad, lecz zadaje pytania
I tu pojawia się moja rola, jako coacha, nie jako doradcy, nie jako mentora, psychologa, ani motywatora. Coach w tym kontekście stał się bezpieczną, poufną przestrzenią, w której Lider mógł na chwilę zdjąć zbroję i usłyszeć własny, stłumiony głos.
Coach nie powiedział mu: „Wybierz Firmę B”. Coach zapytał:
- „Której emocji unikałeś, kiedy akceptowałeś warunki Firmy A? Czy to był lęk przed krytyką, czy obawa, że zostaniesz posądzony o nierozwagę?” – i to było pytanie o Jego emocje
- „Gdybyś miał podjąć tę decyzję nie dla siebie, ale dla swojego mentora, którego podziwiasz, jaka byłaby różnica w Twoim wyborze? Na co wtedy zwracałbyś uwagę?” – a to już było pytanie o dystans
- „Jaka Twoja osobista wartość została naruszona w momencie podjęcia tej logicznej’ decyzji? – i ostatnie zadane przeze mnie pytanie dotykało jego wartości, bo wiedziałam już wcześniej, że niezwykle ważne są dla niego spójność i wnikliwość
Tak postawione pytania nie dały odpowiedzi. Dały coś znacznie cenniejszego, inną perspektywę, która pozwoliła Liderowi Włodkowi, połączyć serce i rozum. Zobaczyć sytuację w nowym świetle i odzyskać dystans.
Efekt coachingu
Jeden z moich klientów (Lider IT) określił efekt sesji coachingowej w niezwykle trafny sposób:
„To jest stan jak po bardzo dobrym masażu albo dużym wysiłku na treningu, czuję ulgę, lekkość, ale bez potu i zmęczenia mięśni.”
Coaching jest intensywnym wysiłkiem umysłowym i emocjonalnym, który:
- Usuwa toksyny emocjonalne i uwalnia Lidera od ciężaru skumulowanego lęku, poczucia odpowiedzialności i tłumionych frustracji.
- Kalibruje wewnętrzny kompas, bo nabranie dystansu pozwala zobaczyć problem z góry (ja top nazywam widzeniem helikopterowym), a tym samym na podjęcie decyzji, która jest naprawdę spójna i autentyczna.
A co, gdyby połączyć coaching z wysiłkiem fizycznym?
Ten pomysł jest fascynujący i strategicznie uzasadniony. Wszelkie techniki od spaceru, przez medytację, po intensywny trening, pomagają uwolnić ciało od napięć emocjonalnych.
Połączenie coachingu z ruchem mogłoby zadziałać jak katalizator kwantowej zmiany. Ruch odblokowuje przecież emocje i energię, a precyzyjne pytania coacha natychmiast kierują tę uwolnioną energię na strategiczne rozwiązanie problemu. To mogłoby być przyspieszeniem procesu transformacji do prędkości światła.
Zaufaj swojemu wglądowi
Samotność Lidera jest nieunikniona. Jednak jej cena, którą może być wypalenie, błędne decyzje, utrata autorytetu, nie musi być wcale wysoka.
Jako Twój osobisty coach nie uleczę tej samotności, ale dam Tobie, jako Liderowi narzędzie do jej konstruktywnego przeżycia. Taką bezpieczną przestrzeń, w której będzie można ponownie połączyć siłę rozsądku z mądrością serca. To odzyskanie wewnętrznej spójności jest jedyną drogą do zyskania autentycznego, trwałego wpływu w biznesie.
Jeżeli Twoje decyzje stają się coraz cięższe, a Ty czujesz, że nie masz do kogo pójść, to nie jest słabość. To jest sygnał do skorzystania z procesu, który pozwoli Ci odzyskać swój Wektor Mocy.
- Imię w case study zostało zmienione na prośbę Lidera.


Najnowsze komentarze