Piątek. Czas, by odetchnąć i “odstawić szklankę”. Dziś zapraszam do świata metafory, a której bohaterką jest…
szklanka wody.
Myślę, że jest ona bardzo mocna i uniwersalna, a jej połączenie z końcem tygodnia to idealny moment na refleksję. Poniżej przygotowałam dla Was zabawę, ćwiczenie, o którym usłyszałam na studiach podyplomowych z coachingu, a które rozbudowałam na swoje potrzeby do pracy z klientami.
Psycholog pokazywał studentom, jak zarządzać stresem. Kiedy podniósł szklankę wody, wszyscy spodziewali się, że padnie pytanie w stylu “w połowie pusta czy w połowie pełna?”. Zamiast tego z uśmiechem na twarzy zapytał:
– Jak myślicie, jak ciężka jest ta szklanka wody?
Odpowiedzi wahały się od 20 do 60 gramów. Na co psycholog odparł:
– Ciężar bezwzględny nie ma tu zupełnie znaczenia. Wszystko zależy od tego, jak długo tę szklankę trzymam. Jeśli trzymam ją przez minutę, to nie ma z tym większego problemu. Jeśli trzymam ją przez godzinę, poczuję pewnie ból w ramieniu lub w łokciu. Jeśli jednak potrzymam ją przez jeden dzień, moja ręka zapewne będzie boleć nieziemsko i to w każdym dosłownie miejscu. Zauważcie, że w każdym przypadku waga szklanki się nie zmienia, ale im dłużej ją trzymam, tym staje się cięższa.
Mówił dalej – Stresy i zmartwienia w życiu są jak ta właśnie szklanka wody. Pomyślisz o nich przez chwilę, to nic się nie dzieje. Myślisz o nich trochę dłużej, zaczynają boleć, ale jeśli myślisz o nich przez cały czas, to poczujesz się jak sparaliżowany, że w zasadzie będziesz niezdolny do zrobienia czegokolwiek.
Na koniec profesor zwrócił się do studentów, aby pamiętali, aby odstawić szklankę w odpowiednim momencie.
Mój pomysł na rozszerzenie tej metafory
Mój pomysł na rozszerzenie tej metafory jest różny w zależności od kontekstu, ale dziś przedstawiam Wam kilka z nich i jednocześnie zapraszam, jak zawsze przy piątku, do wspólnej zabawy.
- Szklanka staje się lżejsza, gdy dzielisz jej zawartość. W biurze to rola lidera, który tworzy kulturę zaufania, w której można otwarcie mówić o obawach, lękach, słabych momentach czy o stresie po to, by szukać wsparcia w nim jako autorytecie, albo w całym zespole. Po pracy to mogą być bliscy, którzy wysłuchają i pomogą znaleźć inną perspektywę.
A Ty? Co robisz, aby “odstawić szklankę” i nie dać się sparaliżować na przykład stresom lub myślom, które paraliżują i obciążąją? - Propozycja na weekendową zabawę dla społeczności LinkedIn.
Zamiast trzymać wszystko w sobie, po prostu to wyrzuć! Narysuj na kartce, co najbardziej Cię stresowało w tym tygodniu. To może być symbol, kształt, cokolwiek, co przychodzi Ci do głowy. Następnie, bez zastanowienia, podrzyj kartkę na małe kawałki, jakbyś uwalniał/a się od tego ciężaru. Zrób zdjęcie rozdartych kawałków i wrzuć je w komentarzu.
A na koniec podziel się ze mną – Jak “odkładasz szklankę” stresu na weekend?
- Całkowity digital detox – zero służbowych maili i wiadomości!
- Aktywność fizyczna – sport, joga, spacer itp.
- Spotkanie z bliskimi, rozmowa o wszystkim, tylko nie o pracy
- Inny sposób? Podziel się w komentarzu <3
Miłego weekendu, odłóżcie szklankę i znajdźcie czas na relaks.


Najnowsze komentarze