Dlaczego boimy się karmić innych i samych siebie również?
Czy znasz to uczucie? Chcesz się czymś podzielić, wiedzą, nowym pomysłem, sukcesem, ale w Twojej głowie odzywa się paraliżujący głos: “Ale co powiedzą inni?“, “A jeśli popełnię błąd i mnie skrytykują?”, “Czy w ogóle mam prawo o tym mówić, skoro inni wiedzą więcej?”
Ten lęk przed oceną, ta wszechobecna kultura wzajemnego wytykania niedoskonałości, jest pułapką, która zamienia nasz potencjał w jałowe, samotne zmaganie. Zamiast budować, wytykamy, kto ile umie, kto ma prawo się wypowiedzieć, a kto nie. W rezultacie ci, którzy mają najwięcej do zaoferowania, wolą milczeć.
Dziś jadąc do pracy, po raz kolejny przeczytałam cztery wpisy o tym, jak to Linkedin jest złym miejscem do publikacji, bo tu tylko “wszyscy” się chwalą, piszą o sukcesach, tak jakby nikt nie miał porażek. Chyba trafiamy na inne artykuły. Kolejna publikacja, w której napisano, że LinkedIn, to miejsce, gdzie posty wrzucają tylko ludzie na etatach, którzy nie mają pojęcia jak się zarządza lub jak się prowadzi firmę. No i co z tego. Ci ludzie tez mają coś ważnego do powiedzenia i podzielenia się swoimi przemyśleniami. No i ostatni wpis, który przeczytałam, i który przelał już szalę goryczy, że zdecydowana większość osób, która tu jest nie ma doświadczenia i pisze “o niczym”. Naprawdę? A ja tu tak naprawdę widzę same zniekształcenia poznawcze, a jako pierwsze dostrzegam generalizacje i uwagę selektywną.
Dlatego zapraszam do lektury bajki z moich zbiorów, którą znalazłam kiedyś w Internecie, i z której korzystam czasem podczas sesji lub warsztatów. Jest to przypowieść o krainie długich łyżek, która doskonale ilustruje wg mnie ten mechanizm. Przeczytaj ją w całości, a potem zastanówmy się, gdzie ona rozgrywa się w Twoim, moim, naszym życiu.
Przypowieść o krainie długich łyżek
“Jan przechodzi bramę ogromnego pałacu i z zaskoczeniem stwierdza, że jest w całości wykonana ze szczerego złota. Za bramą widzi dwoje drzwi. Na jednych jest napis Radość, a na drugich Smutek. Wie, że może wybrać, gdzie chce spędzić swój czas. Waha się chwilę, ale uchylają się drzwi do Smutku i za chwilę zauważa absolutnie przepiękny zielony teren. „Tu jest tak pięknie” – mówi do siebie – „Te wszystkie łąki i góry, ptaki śpiewające w gałęziach drzew i zapach kwiatów. To nie ma przecież nic wspólnego ze Smutkiem”. Nagle dochodzi go woń posiłku. Zwabiony zapachem wchodzi do dużej sali jadalnej. Stoją tam rzędy suto zastawionych stołów, ale siedzący przy nich ludzie są bladzi, wychudzeni i jęczący z głodu. Podchodzi bliżej i widzi, że każdy z nich trzyma łyżkę tak długą, że nie jest jej sobie w stanie włożyć do ust. Wszyscy krzyczą i w agonii konają z głodu.
Nagle poczuł woń z drugiej strony i postanawia wejść drzwiami do Radości. Wchodzi i widzi niby tę samą scenę – zielone tereny, ptaki, jedzenie, ludzie, stoły i takie same długie łyżki. Tutaj jednak, w Radości, ludzie wesoło rozmawiają, wspierają się i jedzą, bo każdy swoją długą łyżką karmi siedzącego naprzeciwko.
Radość i Smutek oferują dokładnie te same warunki, a różnica polega tylko na tym, jak traktują się ludzie. Jedni są dla siebie dobrzy i w ten sposób kształtują rzeczywistość, a drudzy są krytyczni, zawistni, żądający, wymagający, awanturni, są egoistami i przez to kształtują swoją rzeczywistość i rzeczywistość, która otacza też innych.”
Autor nieznany.
Długa łyżka czyli zasób, który paraliżuje
Długa łyżka symbolizuje zasoby, które posiadamy, naszą wiedzę, nasze talenty, pieniądze, doświadczenie. Są tak długie, że nie możemy ich skonsumować w pełni sami. Wymagają interakcji, współpracy, zaufania do drugiej osoby.
Gdy dominuje kultura krytyki i egoizmu, wybieramy salę z napisem na drzwiach Smutek:
- W życiu prywatnym zamiast usiąść i aktywnie słuchać partnera, współpracownika, kolegów, by rozwiązać problem – “nakarmić ich uwagą”, skupiamy się na udowadnianiu, kto ma rację. Długie łyżki zamieniają się w broń do wytykania błędów i szukania niedoskonałości oraz udowadniania na każdym kroku, że się nie da.. W efekcie wszyscy cierpią z “głodu zrozumienia i bliskości”.
- W firmie i biznesie, zamiast dzielić się wiedzą i wspierać juniorów, wytykamy, kto ile umie, by utrzymać swoją pozycję. W zespołach panuje atmosfera Smutku, gdzie każdy ma świetne narzędzia czyli długie łyżki, ale nikt nie może zjeść, bo nie ufa kolegom na tyle, by pozwolić im się nakarmić.
- W grupach wsparcia, to paradoks. Miejsca stworzone do wsparcia często stają się areną, gdzie ludzie z “długimi łyżkami” czyli swoim doświadczeniem i wiedzą, wytykają innym, że robią to źle, zamiast po prostu podać rozwiązanie. Wspólny posiłek uzdrowienie staje się niemożliwy.
- Na LinkedIn i w Social Media, to chyba najmocniejszy obraz sali Smutku. Mnóstwo wartościowych osób ma coś do zaoferowania, ale ta ciągła ocena, hejt i krytyka, często ze strony tych, którzy sami nic nie tworzą, paraliżują ich. Wybór staje się dramatyczny, albo wystawiasz się na osąd i ryzyko linczu, albo milczysz i Twoja wiedza , ta Twoja “łyżka” gnije bezużyteczna.
Wybór między Smutkiem a Radością
Dla wielu ludzi, którzy mają realnie duży potencjał i chcą go wykorzystać, codzienne życie stało się wyborem między:
- Smutkiem – milczeć, nie ryzykować, zrezygnować z dzielenia się wiedzą i żyć w ciągłym poczuciu niedosytu i stagnacji.
- Radością – odważyć się na działanie, zaakceptować krytykę jako nieodłączny element bycia widocznym i zacząć świadomie karmić innych, wspierając, inspirując dzieląc się swoją wiedzą bezwarunkowo.
Pamiętajmy, że Radość i Smutek oferują nam te same zasoby i warunki. Różnią się tylko naszą postawą i wzajemną życzliwością.
Zróbmy więc pierwszy ruch
Nie możemy zmienić całego świata naraz, ale możemy zmienić atmosferę wokół siebie.
- Zacznij od siebie. Zanim skrytykujesz czyjeś wystąpienie lub pomysł, zadaj sobie pytanie: Czy jestem lub czy chcę być w pokoju z napisem Smutek, gdzie muszę udowodnić swoją wyższość, czy chcę być w pokoju z napisem na drzwiach Radość, gdzie moim celem jest wsparcie i pomoc?
- Wybieraj partnerów. Otaczaj się ludźmi, którzy używają swojej “długiej łyżki”, by nakarmić Ciebie, a nie mierzyć się z Tobą.
- Bądź pierwszy/a. Przełam lęk. Pierwszy podaj swoją “długą łyżkę”, zaoferuj bezinteresowną pomoc, pochwal, wskaż drogę.
Prawdziwa Radość, to wspólna uczta, a nie samotne konanie przy zastawionym stole.
Pytanie do Ciebie
Jaką “długą łyżkę” trzymasz dziś w ręku i kogo, pomimo strachu przed osądem nią nakarmisz w najbliższych 24 godzinach?


Najnowsze komentarze