Lekcja na dziś
Znacie to uczucie, gdy ktoś próbuje Was ocenić po „opakowaniu”, zupełnie ignorując zawartość? Hans Christian Andersen miał na to genialną odpowiedź.
Legenda głosi, że wielki bajkopisarz nie przywiązywał wagi do stroju. Pewnego dnia złośliwy przechodzeń zakpił z jego nakrycia głowy:
– Ten żałosny przedmiot na pańskiej głowie nazywa pan kapeluszem?
Andersen, z właściwym sobie spokojem, odparował:
– A ten żałosny przedmiot pod pańskim kapeluszem nazywa pan głową?
Co buduje Twoją wartość?
W świecie LinkedIna, pięknych prezentacji i nienagannego personal brandingu łatwo zapomnieć o najważniejszym.
- Forma jest ważna, ale treść jest kluczowa. Możesz mieć najdroższy „kapelusz” – tytuły, certyfikaty, drogie gadżety, ale to, co masz „pod nim” czyli Twoja wiedza, empatia i charakter, to te składowe stanowią o Twojej prawdziwej sile.
- Poczucie własnej wartości to najlepsza tarcza. Andersen nie obraził się, bo wiedział, kim jest. Gdy znasz swoją wartość, złośliwe komentarze tracą moc rażenia.
Mikro-ćwiczenie na weekend ode mnie dla Was
To jest moje autorskie ćwiczenie i nazywam je „Inwentaryzacją pod kapeluszem”. Zamiast planować kolejne zakupy czy poprawiać profil, poświęć 5 minut na refleksję.
- Wymień jedną umiejętność lub cechę charakteru, której nie widać na pierwszy rzut oka, a z której jesteś najbardziej dumny.
- Jak ta cecha pomogła Ci w tym tygodniu?
Piątkowy reset i pytania na zakończenie tygodnia
Zanim zamkniesz laptopa, odpowiedz na te trzy pytania. Możesz też podzielić się odpowiedziami w komentarzu i będę za to niezmiernie wdzięczna.
- Jaki „żałosny błąd” w tym tygodniu okazał się cenną lekcją?
- Kto w tym tygodniu był dla Ciebie „dobrą wróżką” i pomógł Ci bezinteresownie?
- Gdybyś miał napisać bajkę o swoim minionym tygodniu, jaki nosiłaby tytuł? Moja to: „O dzielnej trenerce i smoku zwanym Deadline”.
Dobrego, inspirującego weekendu! Dbajcie o to, co macie pod kapeluszami!


Najnowsze komentarze