czyli dlaczego Twój kalendarz zawsze będzie płonął.

Znasz tę scenę z komiksu? Ktoś przychodzi po radę, czuje frustrację, bo nic nie wychodzi, ale gdy pada pytanie o wdrożenie zmian, słyszymy klasyczne: „Kasiu, ja nie mam czasu. Czekam na idealny moment, bo teraz gaszę pożary”.

Jako liderzy wypracowaliśmy w sobie fascynujący, ale zabójczy mechanizm obronny. Nazwijmy go alibi operacyjnym. Polega on na tym, że czujemy się tak bardzo potrzebni i zajęci gaszeniem bieżących pożarów, że nie mamy siły wyjść z budynku, by… wreszcie naprawić instalację elektryczną, która te pożary wywołuje.

Pułapka, której nie widać w Excelu

Czekanie na ten idealny moment, który nigdy nie nadchodzi, a który jest liderskim odpowiednikiem mitu o jednorożcu. Taki moment nie istnieje. Prawda jest brutalna. Jeśli czekasz, aż wszystko się uspokoi, aby zacząć pracować nad sobą lub zespołem, to tak naprawdę zdecydowałeś się na stagnację.

Gaszenie pożarów daje nam złudne poczucie bycia skutecznym. Adrenalina skacze, rozwiązujemy problemy tu i teraz, czujemy się jak bohaterowie. Ale to tylko zbroja, która chroni nas przed najtrudniejszym zadaniem – konfrontacją z własnym brakiem dyscypliny we wdrożeniach.

Nowe podejście – zarządzanie przez mikro-inwestycje

Zamiast czekać na mityczny tydzień wolnego od maili, proponuję podejście, które wyrywa z matni pokazanej w komiksie, ilustrującym ten wpis.

  1. Zdejmij zbroję strażaka. Przyznaj przed sobą, że gaszenie pożarów to często Twoja strefa komfortu. Łatwiej jest ratować świat przed kolejnym mailem, niż usiąść i wdrożyć nową strategię komunikacji, nową metodę czy technikę, która wymaga od Ciebie zmiany nawyków.
  2. Zmień jednostkę miary. Nie szukaj momentu, szukaj szczelin. Jeśli wdrożyłeś choćby 1% z tego, o czym rozmawialiśmy ostatnio, albo o czym przeczytałeś w mojej analizie, w samym środku największego kryzysu, to jest Twój prawdziwy sukces.
  3. Zasada płonącego biurka. Załóż, że Twoje biurko zawsze będzie płonąć. Zmiana nie dzieje się po ugaszeniu ognia, ale pomimo niego. Prawdziwy lider to ten, który potrafi czytać instrukcję budowy nowego systemu, gdy obok dymi się z drukarki.

Wnioski dla Ciebie

Jeśli czujesz, że stoisz w miejscu, mimo że biegasz szybciej niż kiedykolwiek, zatrzymaj się na sekundę. Tak, teraz, mimo tych pożarów.

Spójrz na ostatnią klatkę komiksu. Czekanie potrwa baaardzo długo. Może nawet całą Twoją karierę. Idealny moment to ten, w którym uznasz, że Twoje zmęczenie gaszeniem pożarów jest większe niż strach przed wdrożeniem zmiany.


Wyzwanie 1%

Zostawiam Cię teraz z pytaniem do refleksji:

Jakim pożarem najczęściej tłumaczysz sobie fakt, że jeszcze nie wprowadziłeś w życie tej jednej, kluczowej zmiany, o której myślisz od miesięcy, lub o której rozmawiamy od miesięcy?

Czy to pożar w firmie, czy może pożar w Twojej głowie, który mówi, że jeszcze nie jesteś gotowy?

A na zakończenie mam do Ciebie prośbę.

Napisz w komentarzu jedną, najmniejszą rzecz, którą wdrożysz DZISIAJ, mimo trwających pożarów.




Postaw mi kawę na buycoffee.to